5 (100%) 1 vote

Zaburzenia odżywiania to podstępne choroby. Przybierają maski zdrowego stylu życia, dbania o siebie i nieustępliwego dążenia do celu. W środku nie mają jednak z nimi nic wspólnego; zabierają całą radość ze zbilansowanego odżywiania, aktywności fizycznej i budowania w sobie dobrych nawyków. Granica pomiędzy tymi stanami jest cienka. Kiedy to już anoreksja?

Kiedy pojawia się anoreksja?

W trakcie choroby najtrudniejsze jest przyznanie, że w ogóle się na nią cierpi. Świadomie i podświadomie tworzyłam mnóstwo uzasadnień dla swojego zachowania. W założeniu miały one uspokoić moją rodzinę i przyjaciół, tak naprawdę sama ich jednak potrzebowałam. W momentach przebłysków mojej dawnej mnie wiedziałam, że coś jest nie tak, że źle się czuję. Wtedy jednak choroba uciszała te myśli zastępując je swoimi. Dopiero podczas leczenia nauczyłam się je odróżniać. To pierwsza oznaka tego, że możesz cierpieć na anoreksję: masz poczucie, że część myśli nie do końca jest Twoja oraz odczuwasz silną potrzebę uzasadniania swoich działań związanych z jedzeniem i aktywnością fizyczną. To usprawiedliwianie nie jest kierowane tylko na zewnątrz, ale także do środka, do samej siebie.

 

Jak anorektyczki radzą sobie z jedzeniem?

Na początku wykluczałam z diety pewne produkty, od tej pory określane jako „niezdrowe”. Mojemu zdrowiu i samopoczuciu na pewno przysłużyło się ograniczenie słodyczy czy gazowanych napojów. Potem jednak lista zakazanego jedzenia zaczęła się wydłużać do momentu, w którym już jej nie kontrolowałam. Jeśli czujesz, że Twoja lista zabronionych produktów zaczyna Cię ograniczać, że fizycznie nie możesz zjeść niczego, co się na tej liście znajduje, może to oznaczać początek anoreksji. Nie chodzi tutaj o to, że nie chcesz zjeść ciasta, ale o poczucie, że stanie się coś okropnego jeśli to zrobisz. Wewnętrzne przekonanie, że w momencie, w którym przełkniesz choć jeden kęs, to będzie koniec.

 

Lęk przed jedzeniem

Z listą zakazanych produktów łączy się lęk przed jedzeniem w gronie rodziny, znajomych czy w miejscach publicznych. O tym, jak sobie z tym poradziłam więcej przeczytasz tutaj. Gdy byłam chora, nie potrafiłam przemóc tego lęku, co powodowało, że izolowałam się od osób, które mnie kochają. Przejmujący lęk towarzyszący myśli o jedzeniu wśród innych ludzi powodował, że wolałam nie iść na urodziny przyjaciółki, niż być postawiona w sytuacji jedzenia posiłków nieprzygotowanych przeze mnie, z nieznanych składników. Odmawiałam tortu na weselu, wymawiając się alergią; w weekend nie szłam ze znajomymi do kina, bo po filmie wszyscy szli coś zjeść na mieście. Tylko planowane z większym wyprzedzeniem wyjścia mogłam brać pod uwagę – wtedy istniała szansa sprawdzenia menu. Ale to i tak było możliwe tylko na początku mojej choroby. Brzmi znajomo? Jeśli znasz takie sytuacje z własnego doświadczenia, może to oznaczać, że linia pomiędzy zdrowiem a anoreksją staje się niebezpiecznie cienka.

 

Anoreksja – „thinspiracje”

Kontakty z innymi ludźmi zastępowałam szukaniem w sieci „thinspiracji”. Przeglądałam zdjęcia, wpisy na blogach i filmiki dotyczące diet i ćwiczeń. Zachowania, które podziwiałam, z perspektywy czasu uważam za anorektyczne. Dotarcie do nich właśnie wtedy kiedy rozpoczyna się choroba jest bardzo zdradliwe: daje poczucie bycia w grupie, zrozumianą, wspieraną i motywowaną, podczas gdy otoczenie zdaje się takie wrogie i nierozumiejące. Jeśli Ty także spędzasz godziny w sieci przeglądając zdjęcia, relacje, filmiki i wpisy dotyczące diet, zdrowego żywienia, redukcji, ćwiczeń i tym podobnych, postaw sobie pytanie o cel takiego działania. Czy robisz to, aby znaleźć ciekawy przepis albo nowy zestaw ćwiczeń, którego wykonanie sprawi Ci radość, czy jest to wewnętrzny przymus, konieczność, bez której nie będziesz w stanie zasnąć w nocy?

 

Anoreksja – jaka waga?

Myląca w rozpoznaniu kiedy to już anoreksja jest waga. Zwykło się uważać, że tylko osoby bardzo chude chorują. Spory spadek wagi jest jednym z klinicznych symptomów choroby, nie oznacza jednak, że osoba o poprawnym wskaźniku BMI nie może cierpieć na zaburzenia odżywiania. Byłam tak samo chora, gdy ważyłam najmniej, jak podczas nawrotu anoreksji, gdy moja waga była prawidłowa. Przyjrzyj się emocjom, które towarzyszą Twoim myślom o ciele. Czy często stając na wadze boisz się tego, co na niej zobaczysz, mając pewność, że przytyłaś nawet jeśli pokazuje ona tyle samo lub mniej niż ostatnim razem? Czy widząc coraz mniejsze liczby czujesz się z siebie dumna, jednocześnie postanawiając sobie, że jeszcze kilka kilogramów mniej i będziesz z siebie w pełni zadowolona? Co by się stało gdyby na wadze pojawiła się większa liczba?

 

Kiedy to już anoreksja?

Nie ma jednej drogi zachorowania na zaburzenia odżywiania. Jej koniec jest jednak jeden: wyniszczenie siebie i śmierć. To trudne znaleźć w sobie siłę podczas tych najgorszych dni, tak aby wybrać leczenie i zdrowie. Jeśli jednak zastanawiasz się nad tym jak zaczyna się anoreksja, oznacza to, że masz w sobie wolę walki. Walki o siebie, swoje życie. My walczymy razem z Tobą. Tutaj znajdziesz informacje o tym, gdzie szukać pomocy.

Marysia

Chcę zapisać się na newsletter i otrzymywać darmowe materiały PDF!

Nigdy nie otrzymasz od nas spamu. W każdej chwili możesz też zrezygnować. Twoje dane nie zostaną nikomu udostępnione, ani wykorzystane w celach marketingowych przez osoby trzecie.